Tu jesteś: Strona główna >  Dorobek - historia i etnografia >  Logo Biblioteki Publicznej w Tłuszczu

Dorobek - historia i etnografia

Logo Biblioteki Publicznej w Tłuszczu

Logo Biblioteki Publicznej w Tłuszczu

Data:
2010-10-04 23:47
W podziękowaniu za wspaniałą współpracę i gościnność, jaką mi okazano podczas promocji książki "Siewba" 1906-1908 opracowałem logo dla Biblioteki Publicznej w Tłuszczu.

Nie jest to oczywiście wielkie dokonanie, ani dzieło, które przejdzie do tzw. wielkiej historii małego Tłuszcza, a jedynie mały kamyczek, który dorzuciłem od siebie... 

Ale zacznijmy od początku... Podczas jednej z rozmów prowadzonych przy okazji przygotowywania promocji ww. książki, Pani Dyrektor Bogumiła Boguszewska wspomniała, że prowadzona przez nią Biblioteka nie ma własnego logo, które stanowiłoby znak rozpoznawczy tej placówki. Chętnie podjąłem ten temat, jako że od kilku lat zajmuję się pobocznie także projektowaniem herbów, flag i ozdobnych pieczęci dla gmin. Obiecałem więc Paniom Bibliotekarkom, że w ciągu miesiąca-dwóch  zaprojektuję logo Biblioteki. Oczywiście bezpłatnie, niejako w podziękowaniu... 

Któregoś wieczoru miałem akurat napisać artykuł do pewnej gazety dla rodziców, ale okazało się, że zmienia się koncepcja naczelnej i rzecz trzeba odłożyć o 2-3 dni. Usiadłem więc do komputera, by sprawdzić, czy nie mam jakichś zaległości w poczcie i pewnym momencie... jest.... bingo... mam pomysł. Nie proszony i nie oczekiwany po prostu przyszedł *. Musiałem go więc "zapisać". Usiadłem przy stole i temat ten wciągnął mnie na kilka godzin. Światło w pokoju do pracy zgasiłem około 2:30 nad ranem...

Nie jestem malarzem ani rysownikiem, ale czasem coś projektuję - herby rzadziej, bo te wymagają oczywiście konkretnego zlecenia i wielu takich wieczorów. Trzeba dopracować w nich każdy najmniejszy szczegół za każdym razem od nowa ucząc siebie samego cierpliwości. Zdarza mi się jednak, że gdy ktoś ze znajomych zakłada swoją pierwszą 1-osobową firmę, pyta, czy nie miałbym pomysłu na logo. Od razu nie mam. Muszę się z tym "przespać", poczekać, aż pomysł przyjdzie do mnie sam...

Czy prezentowane tu logo spodoba się czytelnikom Biblioteki? Zobaczymy. Na razie - co mnie bardzo cieszy - podoba się "stronie zamawiającej".

Zależało mi na czytelności i formie, która uciekłaby od utartych schematów prostokątnych, kwadratowych, kolistych i wykorzystujących wyświechtany motyw otwartej książki... Trójkąt, którym obrysowałem kamienicę (stojącą w rzeczywistości przy ul. Kościłuszki 7) wydawał się zbyt ostry, drażnił mnie swoimi ostrymi rogami. Przycięte dały efekt kamyka - jak widać na załączonym obrazku.

Robert Szydlik

* Świadomie piszę rozłącznie "nie proszony" i "nie oczekiwany" zgodnie z tradycyjnymi zasadami, wbrew najnowszym regułom, bo nie pozwalają one na rozróżnienie znaczeń...